piątek, 31 maja 2013

Sorrki że się nie przedstawiłąm ( nadrabiam straty) XD XD

Hej !
Mam na imię Julia i mam ksywkę Dobrawa, Dąbrowa ...
Jeżdżę od roku i mam 12 lat no właściwie 11 ale w sierpni skończe 12 lat !
W klasie raczej ja tylko tak interesuje się końmi ale mam koleżanki które też jeżdż Poredkę ( ona też ma bloga ) httHp://horses52.blogspot.com/ .
I Oliwkę ... i Julke...
I w szkółce jazdy konnej w Hucule mam konika podopiecznego kuca szetlanda klacz 16 letnią jest kara :)
Sorrki że nie przedstawiłąm się Xd XD ale no wiecie .... wejjdżcie koniecznie na tego bloga koleżanki :) I nie martwcie się będzie kolejny rozdział mojej książki :)

sobota, 18 maja 2013

Rozdział 6

Poranek:
Od rana czyszczę konie i naglę przychodzi mój chłoptaś :) Oczywiście się troszkę garbi ... no nie dziwie się przy jego wzroście 186 cm a moim wzrostem 174 cm  - jest różnica XD pisze na czarno biało bo dziś nie chę mi się zmieniać kolorów skupiam się na treści XD XD .
Też zaczą czyścić konia tyle że po przeciwnej stronie. Spojałam się na niego aa non odwrócił szybko wzrok no tak to nieśmiały lecz śmiały skryty chłopak. Potem on się na mnie popatrzył aa ja odwróciłam wzrok itd...

Wyszłam na zewnątrz tam dziewczyny mnie obgadywały że jaki to ja mam fart że mam takiego faceta XD XD 
Ooo idzie gwiazda !! zaczęła się śmiać Ann i inne dziewczyny.
Przestańcie to nie jest zabawne!
Dziewczyny do mnie podeszły i zaczęły na mnie krzyczeć i w tedy w mojej obronie staną !
Ej ! Dziewczyny zostawcie ją w spokoju ...- wziął mnie za rękę i zaprowadził do recepcji usiadłąm na ławce aa on zaparzył cherbatę.
Co ci zrobiły?
Nic...
ok...
Popłakałam się - One są głupie nie lubią mnie aa ja nie wiem dla czego !
Zazdroszczą ci ...
Czego ?
....
No właśnie ! otarłam łzy.
Złapał mnie za rękę i przytulił - jesteś bezpieczna...przy mnie
Tak wiem Derek - powiedziałam przez zapłakane oczy złapałam jego twarz i pocałowałam aa on chwycił mnie za ramiona ii troszkę nas poniosło.... 
Czekaj ! 
Co ? Sorki trochę mnie...
Ni nie nie o to chodzi !
O co ?
Moja klacz ona rży coś się stało - pobiegliśmy do stajni...
CDN...

Rozdział 5

Julie nie przejmuj się nią.
No wiem ale...
Chodź do stajni !
Ok to zawracamy...
W stajni:
Co to za ładny chłopak ?
Julie to jest Derek jest tu nowy ale dobrze umie jeździć.
Ładny !
Chłopak wyglądał tak:
Ma czarne włosy na bok i niebieskie oczy przypomina chłopaka z filmu ,, Wiecznie żywy" ma 17 lat.
Ja mam ciemny blond włosy niebiesko zielone oczy włosy prawie do pasa i am 16 lat aaa ja osobiście uwielbiam ten film więc chłopak jest całkowicie w moim guście :)
Hej jestem Julie aa ty Derek no nie ?
Taaak...
Hej rozwesel się :)
Nooo łatwo ci mówić- usiadł na sianie i patrzył się cały czas w podłogę.
Nie przejmuj się niczym no rozwesel się - chwyciłam go za ręce i skłoniłam do wstania.
Chłopak uśmiechną się odwzajemniłam uśmiech. W końcu zaczęłam się śmiać i on też koniki patrzyły a ty kręciliśmy się w kółko - tańczyliśmy. To było jak sen chłopak z moich marzeń :). W końcu złapał mnie mocniej miał zimne dłonie i patrzył ki się prosto w oczy moje serce zaczęło mocniej bić. W końcu ta chwila musiała minąć ale czemu w tak drastyczny sposób bo nie tylko mi się spodobał Derek Ann też się w nim podkochuje tylko że on jej nie kocha i to jest plus :) W tym momencie weszła Ann zbliżyła się do niego i dała mu kartkę z jej numerem telefonu ale kiedy tylko sobie poszła on karteczkę wyrzucił.
Dzięki tobie znów jestem szczęśliwy - przytulił mnie.
Jej - pomyślałam.
To może przejażdżka Julie?
Ok ...
Pojechaliśmy na łąke aaa tam rozmawialiśmy i w ogóle trudno opowiadać.  Kiedy wróciliśmy do stajni przy odnoszeniu rzeczy do siodlarni upadło mi ogłowie Derek wyskoczył z boksu i podniósł mi je w tedy moje serce zaczęło szybciej bić złapał mnie w tali aa ja jego dotknęłam w policzek musiało to zabawnie wygłądać bo on jest ode mnie wyższy o 20 cm upadło mi ogłowie czaprak i siodło to było jak strzał amora nasze usta się spotkały to było jak dotknięcie ustami obłoczka chciałam żeby ta chwila trwała i trwała... aż w końcu przyszłą Ann cała czerwona z zazdrości krzyknęła i wyszła a ja oderwałam się od pocałunku i tylko uśmiechnęłam się  do niej uśmiech ten był wyrazem wygranej i dumy odwróciłam wzrok i spojżałam mu prosto w oczy aa on uśmiechną się i ja też puścił mnie i powiedział:
Kocham cię...
CDN...

niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 4

Ann weszła do stajni:
Hej ! To smutne że koń cię zrzucił ...
No szkoda - dodała Cake.
Tak... ale to było specjalnie no nie ?
Co ? Jak możesz mnie tak oskarżaźć !
Wstałam z siana i zaczęłam się kłucić z Ann trwało to około 15 min. W końcu odwróciłam się na pięcie i weszłam do boksu Brazyli. 
Masz marchewkę ! Widzisz musimy na nie uważać.- Zaczęłam czyścić klacz, potem udałam się na przejdżdżkę:

za mną pojechała za mną:


CDN .... to jest krótki rozdiał bo nie miałam pomysłu XD

Rozdział 3

W sklepie :
Hmm ten jest ładny..- powiedziała Lissa.
Nie nie on musi być zajefajny no wiesz :)
Aaa ten ?
Jest ok ale ...
Aaa czyli nie :(
TEN !! - pokazałam Lissie czaprak o kolorze róż z serduszkiem XD 

Idealny :) !
No !
Dziewczyny podeszły do kasy :
200 zł 
Co ???
Co?
No tak ... kupujecie ?
Tak prosze o to 200 zł 
Co ? Julie zwariowałaś ??
No co?
Dziewczyny wsiadły w autobus i pojechały do stajni :)
Zobacz Brazylia ładny czaprak ? 
Klacz obwąchała czaprak.
Osiodłałam klacz i wjechałam na ujeżdżalnie.
Ah skąt ona wzięła taki czaprak ?
Kłus !
konie zaczęły kłusować .
Lukas ustawił pachołki 
Zróbcie slalom .
Ann wszyskie strąciłą.
Ann co się dzieje podjechał do niej Cake .
Nie nic ten czaprak...
Nie przejmój sie ...
Tak wiem...
Aaa teraz skoki.
Pierwsza Ann 
Ann wykonała to perfekcyjnie .
 Dobrze Ann- pochwalił ją Lukas.
Teraz ty Julie.
Zagalopowałam i dobrze wymierzyłam skok i.... nagle Brazylia wystraszyła się szelestu chusteczek bo Ann wycierała nos i mnie żrzuciłą!!
Aaał!!  Otzrepałam się i podniosłąm i chwyciłam Brazylie za wodzę.
Spokojnie no już...
Klacz sie uspokoiła.
Usiąć Julie 
Ok Lukas 
Odprowadziłam Brazylie do boksu- spokojnie ....
usiadłam koło niej poczułam się jak ofiara w rękach tygrysa którą była Ann...
CDN>.......


Rozdział 2

Następnego dnia :
Lukas?
Tak ?
Aaa ta klacz Brazylia...
Ta z latarnią ?
Z latarnią myślałam że o gdziazdką nie ważne ona ma już opiekuna ?
Nie nie ma aa co ?
Aaa nic...
Chcesz ją ?
No...
Ok !
Zgadzasz się ??
Pewnie !
Energicznym ruchem przytuliłam się do Lukasa.
Dzięki dzięki !
Nie ma sprawy na 15 min zaczynamy lekcje! 
Ok ok- wbiegłam do stajni jesteś moja ! - Klacz zbliżyła się.
Poszłam do siodlarni i wzięłam siodło i  ogłowie. Podeszłam do boksu aaa jeszcze czaprak. Zostawiłam rzeczy na stercie siana i pobiegłam po czaprak .
Jej gdzie on ? Tyle tu tych czapraków może można sobie wybrać ?- Wzięłam najładniejszy fioletowy z kwiatkiem podeszłam do klaczy założyłam czaprak siodło i ogłowie i wyprowadziłam klacz.
Ann weszła do siodlarni. 
Gdzie czaprak Canton ? - podeszłą do Lukasa .
Pewnie ktoś go zabrał..
takkkk to znajdź go Lukas Już !
Lukas znalazł Julie :
Julie to czaprak Canton.
Tak ? Sorry...
Zciągnęłam czaprak i siodło i ubrałąm brzydki szary czaprak Brazyli .
To na pewno jej ?
Tak niestety .
Kupie jej nowy bo dziewczyny się śmieją pomyślałam.
Po lekcji puściłam moją klacz na padok . 
Lukas jakiej ona jest rasy ?
SP...
Ładna jest ta moja klacz :) Kupię jej ładny czaprak jutro :)

CDN .....  ciąg dalszy nastąpi....

Piosenka o koniach

http://www.youtube.com/watch?v=OWIVi_Oa4as&autoplej=1&kolorek=8329c7&lup=1&typek=3
To mój kucyk w stadninie Hucuł ma na imię Octavia i jest kucykiem rasy szetland opiekuje się nią : 

Rozdział 1.

Słońce świeciło dziś bardzo mocno.
To dobry moment na jazdę -pomyślałam. Zeszłam na śniadanie zjadłam szybko kromkę chleba i pobiegłam do pokoju spakowałam czapsy toczek , buty do jazdy konnej i palcat. Ubrałam bryczesy i różową koszulkę z koniem. Wybiegłam z domu i wzięłam mój biały rower. 
Julie !!- Zawołał ktoś.
Lissa !- Ucieszyłam się na widok koleżanki !
Idziesz do koni ?
Jasne Lissa ! A ty ?
Pewnie ! 
Rowerem ?
Tak ! Widzę że ty też rowerem Julie.
No !
Wsiadłyśmy na rowery i jechałyśmy przez małą i wąską uliczkę potem przez most a na końcu przez łąki. Dojechałyśmy do końca.
Hej Lukas ! - Zawołałyśmy do naszego instruktora.
Hej!
Weszłam z Lissą do stajni ona podeszła do Tofika jej kasztanowatego wielkopolaka z białą latarnią a ja stałam bo nie miałąm jeszcze swojego konia jeżdżę dopiero od 7 miesięcy . 
Ooo hej Cake ! - Zawołała Ann.
Hej. Cake podeszła do Gracji jej wspaniałej siwej klaczy.
Hej Gracja- klacz jej odparskęła. 
Hej Canto- Przywitała się Ann ze swoim dereszowatym ogierkiem.
No aa ty biedna znowu bez konika- zaczęły się śmiać.
Odwróciłam wzrok i cofnęłam się do tyłu.
Tak tak bój się ! - parskęły śmiechem.
Poczułam jak ktoś mnie dotyka obróciłam się a to była kara klacz z gwiazdką Brazylia.
To jest mój koń- odparłam z pewnym przekonaniem.
Tak ?- Ann nie wiedziała co powiedzieć.
Aaa... Chodź Ann  idziemy. - Dziewczyny wyszły ze stajni.
Naprawdę to twoja klacz? - zapytała się Lissa.
Nie , nie wiem no cóż uratowała mój tyłek :)
CDN... (ciąg dalszy nastąpi...)