Jechalam na Sunny takiej fajnej klaczy gniadej walijskiego kuca górskiego i pierwszy raz bylam czolowa zastepu :) Pan powiedzial : ( bo bylo zastepstwo)
Ze ci co chca galopowac to niech galopuja sami i niech sami rozpedzom konie .
Ok ... ( pomyslalam ) Dam rade ...
pierwszy raz nie udalo sie ale drugi wypchcelam ja biodrami i poszlo !! Galop !!! :)
Papa Misiaki !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz