niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 4

Ann weszła do stajni:
Hej ! To smutne że koń cię zrzucił ...
No szkoda - dodała Cake.
Tak... ale to było specjalnie no nie ?
Co ? Jak możesz mnie tak oskarżaźć !
Wstałam z siana i zaczęłam się kłucić z Ann trwało to około 15 min. W końcu odwróciłam się na pięcie i weszłam do boksu Brazyli. 
Masz marchewkę ! Widzisz musimy na nie uważać.- Zaczęłam czyścić klacz, potem udałam się na przejdżdżkę:

za mną pojechała za mną:


CDN .... to jest krótki rozdiał bo nie miałam pomysłu XD

1 komentarz: